Informacje
Złapana ryba w idei wędkarstwa sportowego powinna wrócić do wody. Ale czasem, nie oszukujmy się, żal ją wypuścić. Dorodny leszcz albo kilka pięknych okoni- garbusów to przecież pyszny obiad. I słusznie, bo chodzi o szanowanie środowiska, a nie bezwzględne zakazy i nakazy. A sposobów na przyrządzenie pysznego obiadu z ryb jest cała masa, a każdy wędkarz ma swoje ulubione. Jest przecież zupa rybna, z rosyjska zwana uchą. Płotki inne delikatne ryby smaży się na maśle, drobnicę zalewa octem. Filety, klopsiki rybna, ryba smażona w panierce, pieczona, grillowana, w ziołach, nadziewana. Po grecku, w sosie koperkowym. Każdy sposób jest dobry, a najlepszy każdy musi znaleźć sobie sam. Każdy kucharz ma własne sekrety kuchni, których nie zdradza i które powodują, ze przepisy zmieniają się dając coś zupełnie nowego, niepowtarzalnego i pysznego. Kuchnia wędkarza jest smaczna i zdrowa, bogata w naturalne zioła, przyprawy i smaki pochodzące z głębi serca lub po prostu różnych kultur. Czy to właśnie jest cel wędkowania? Czasem tak, czasem nie, ale na pewno jest to coś, co dodaje uroku godzinom spędzonym nad wodą.